
Patelnia płaska ze stali węglowej
17 wrzesień, 2007Dzisiaj doszedłem do wniosku że czas powiedzieć patelniom teflonowym zdecydowane nie ![]()
I pozbyć się raz na zawsze tego paskudztwa ze swojego życia i kuchni. Tak niestety muszę się przyznać że posiadam 2 takie w swojej kolekcji i używam ich głównie do naleśników, omletów itp.
Jakiś rok temu testowałem patelnię żeliwną ale szybko okazało się że jest ona za ciężka a tym samym mało poręczna w kuchni. Więc teraz leży sobie zapomniana i rdzewieje
Teflonowe natomiast w codziennym gotowaniu sprawdzają się nawet całkiem nieźle z wyjątkiem tego że są rakotwórcze

Dość długo zbierałem wszelkie informacje na temat profesjonalnych patelni wykonanych podobnie jak chińskie woki ze stali węglowej. W rezultacie odkryłem że poza typowymi chińskimi patelniami płaskimi z drewnianą rączką (identyczną jak w półokrągłym woku ) istnieje jeszcze tak zwana: “francuska patelnia ze stali węglowej” używana głównie w profesjonalnej gastronomii.
Oczywiście gdybym miał możliwość kupienia chińskiej to nie byłoby problemu ale w całej mojej kilkuletniej historii wokowania tylko jeden jedyny raz widziałem taką na Stadionie X-Lecia

i do dziś pluję sobie w brodę że jej nie kupiłem
Wietnamczycy w polandzie używają jej trochę inaczej niż normalnie a mianowicie odwracają ją “do góry dnem” i smażą na niej w ten sposób cieniutkie naleśniki z ciasta ryżowego na tzw. “sajgonki”.
Newvrmind, pomimo usilnych prób dogadania się z nimi, nie udało mi się załatwić takiej.Tak więc szukałem czegoś podobnego i znalazłem ![]()
Produkuje je francuska firma de Buyer i o dziwo w polandzie można takie kupić w całkiem przyzwoitych/znośnych cenach.
Taką patelnię wypala się podobnie jak chińskiego woka i po pewnym czasie staje się zupełnie czarna, co jak wiadomo oznacza że wytworzyła się na niej warstwa węglowej patyny odpowiedzialna za nieprzywieranie do patelni smażonych produktów.
Upatrzyłem sobie wersję o 32 cm średnicy z metalową nierdzewną (nie nagrzewającą się) rączką z linii produktów Carbone Plus dedykowanej zastosowaniom “Heavy Duty” i “Strong Heat”
Potrzebna mi będzie jeszcze jedna taka ale mała do przygotowywania sosów i zasmażek
CENY:
1. TomGast – 110 zł (netto) + transport
2. Robin – 102,90 zł (netto) + transport
3.
Tak więc już niedługo nowe testy.











Mam patelnię żelazną, i LUDZIE!!! nic na niej się nie przypala.
Ma chyba ze 100 lat.
Pozdrawiam
Witam!!! a czy ktoś wie coś o patelniach od Cyganów/Romów? Moje obie babcie miały takie i bardzo wychwalały , teraz u nas Cyganie/Romowie stoją na rynku z czymś podobnym ale nie wiem czy to ta sama stal i sposób produkcji co kiedyś? Ciekawe jak to sprawdzić – podobno wydają taki piękny dźwięk jak się w nie puknie.
“arbil” omijaj ich szerokim łukiem
Miałem takie dwie i okazały się strasznym badziewiem, nie wspomnę już że rączki od nich odpadały.
Pewnie do każdej takiej kupionej gratis ci powróżą i buchną portfel
hahahahaaha wezmę do serca Twoje rady i już nawet nie będę podchodził do nich, a w domu muszę niedługo zmienić 2 patelnie i świetnie się złożyło że są adresy sklepów wezmę sobie 24lub28cm i 20cm pozdro
Hej! Witam wszystkich! Mam od kilku lat dwie cygańskie patelnie. Pokryte są już warstwą pięknego nagaru, więc smażenie naleśników, placków itp. to czysta przyjemność – można nimi “jeździć” po kuchence, podrzucać potrawę i co ważne używać metalowych “narzędzi” kuchennych, co w przypadku patelni z powłoką może być niebezpieczne. Owszem nie rozprowadzają tak energii jak patelnie żeliwne ale za to są lżejsze. Oczywiście (pewnie o tym wiecie) smażenie potraw o odczynie kwaśnym jest wykluczone. Na przykład: smażenie pomidorów na takiej patelni skutkuje tym, że nagar zniknie i patelnia będzie wyglądała jak nowa.
p.s. jedna z tych patelni została wyprodukowana przez “Spółdzielnię Inwalidów Białystok” więc podejrzewam, że Cyganie tylko handlują takimi patelniami, sami ich nie produkując.
Pozdrawiam!
Polecam rowniez patelnie zeliwne, ja jestem bardzo zadowolony, nic nie przywiera i doskonale trzymaja temperature. Teflon nie dosc ze jest podobno niezdrowy, jest rowniez nietrwaly. Z prostego rachunku wychodzi ze to sie po prostu nie oplaca. Patelnie stalowa czy zeliwna kupujesz raz i uzywasz do konca zycia, teflonowe trzeba co 2-3 maksymalnie zmieniac. Co do cyganskich patelni to slyszalem rozne opinie, sam takiej na oczy nie widzialem nigdy. Jedni pisza ze byly zrobione z pobielonej cyna miedzi, inni ze stalowe, jeszcze inni ze zeliwne. Jedno jest pewne, to co teraz sprzedaja to jakas tania masowka, jada po prostu na renomie tych slynnych cyganskich patelni. Pozdrowienia.
“balcer” dziś przyszła do mnie zamówiona patelnia stalowa de buyer z http://www.robin.pl. jest niesamowicie ciężka (w porównaniu z poprzednią teflonową) i może jutro albo pojutrze test z naleśnikami i PRAWIE ZAWSZE przywierającą jajecznicą więc od jutra podwójna zabawa : nowy palnik i nowa patelnia, pozdrawiam wszystkich
witam
jestem po testach patelni carbon plus II firmy de buyer z http://www.robin.pl.
po pierwsze – jest ciężka, w ogóle podczas pracy szpatułką, nie przesuwa się po kuchence (czyli stabilność)
po drugie – wypalona, jak wok, nie powoduje przyklejania się potraw w czasie smażenia,
po trzecie – jest ciężka więc trzeba grzać ją dłużej niż teflonka, żeby doprowadzić do odpowiedniej temperatury,
po czwarte i to chyba jedyny minus – w reklamie napisali, że wentylowana rączka się nie nagrzewa, -nieprawda- nagrzewa się, podczas wypalanie musiałem trzymać przez ścierkę, a podczas smażenia naleśników, można było się dotknąć bez poparzenia do mniej więcej do połowy długości, więc się zastanawiam czy może lepiej kupić carbon plus I i smażyć przez rękawicę lub ścierkę a zawsze parę złotych zostanie w kieszeni.
P.S. “balcer” naleśniki super chrupkie wyszły i dzięki za przepis – rewelka.
a i jeszcze jedno kupując te patelnie należy zwrócić uwagę, że ścianki są pochylone więc kupując:
20 cm (średnica górna na przykrywkę) będziemy mieli 14 cm spód,
24 cm góra to spód będzie 16cm,
28 góra , spód 20cm
32 góra , spód 23 cm
“arbil” gratuluję patelni. Być może już lada moment również będę miał podobną 32cm, wtedy zrobię dokładne testy i porównam z patelnią pekińską kupioną na Stadionie X-Lecia. Rączka faktycznie może się nagrzewać ale wydaje mi się że i tak lepsza okrągła niż kawał kątownika.
Te patenie są dedykowane dla profesjonalnych trzonów kuchennych o mocach kilku kW na palnik, więc muszą być ciężkie i grube.
Looknij na ten filmik,
http://youtube.com/watch?v=6uHoTJSLoL8
nie jestem pewien na 100% ale ta patelnia wygląda jak de Buyer carbone plus I
“balcer” naleśniki usmażone na tej stalowej patelni obudziły we mnie bardzo stary posmak placków, które moja (św. pamięci) babcia smażyła właśnie na stalowej patelni, na piecu z fajerkami opalanym węglem, szkoda że gdzieś jej patelnia się zapodziała.
a patelnia z filmiku rzeczywiście przypomina de Buyer carbon plus I – dziś robię test na jajecznicy
zgadnijcie, co sobie zrobiłem na 2 śniadanko – oczywiście jajecznicę na nowej patelni – krótko mówiąc: odrobina oleju, kiełbaska, cebulka, pomidorek i czosnek + parę przypraw i na koniec jajka i… zero przywierania w każdym etapie jajecznicy, wcześniej na teflonku musiałem troszkę podlewać wodą (przed dodaniem jajka) bo potem czekałoby mnie czyszczenie plastikowym “druciakiem”. Dziś specjalnie wodą nie podlewałem i okazało się że nie będę w przyszłości już musiał tego robić
:):). Do mycia wystarczyła gąbka i ciepła woda. Dwa szczęścia w ciągu paru dni : najpierw nowy fajowy palnik, teraz nowa fajowa patelnia…
witam, tak się zastanawiam czy by nie spróbować zrobić sobie w domku takich naleśników: http://pl.youtube.com/watch?v=k7qtEvEBzbo ale zastanawia mnie co to jest ten kawałek , jakby ciasta -wygląda na chrupiące- na samym końcu smażenia??? ktoś z Was wie? podzielcie się informacją…
“arbil” już 2 moich znajomych próbowało tego czegoś w Pekinie i Szanghaju. Twierdzą zgodnie że te naleśniki są obrzydliwe w smaku i nie do zjedzenia
Sam nie wiem co o tym myśleć, jeśli znajdziemy jakiś przepis będzie można to zweryfikować.
Na youtube są dziesiątki podobnych filmów na temat tych naleśników i z tego co widziałem wkład do naleśnika jest w każdym przypadku nieco inny.
Cześć Kitajmaniacy! Postanowiłem ostatnio “stjuningować” zwykłą stalową patelnię made in China z kauflandu czy jakiegoś innego reala. Patelnia leżała długi czas zapomniana, bo w użyciu były stalówki cygańskie, woki i patelnie żeliwne. Jak wam pewnie wiadomo takie zwykłe blachy są w kitaju pokrywane jakąś słabą powłoką, która bardzo łatwo poddaje się “pilingowi” podczas pracy. Patelnia szybko poszła w odstawkę i pokryła się nawet delikatną warstwą rdzy (a to akurat dobrze o niej świadczy). Jednak niedawno słuchałem audycji radiowej – wypowiadał się kucharz jednej ze znanych katowickich restauracji. Oto jego słowa – “nową patelnię można wyprażyć na ogniu . Należy wypełnić patelnię solą kuchenną i prażyć przez kilka godzin. Po tym zabiegu patelnia pokryję się nieprzywierającą powłoką.” Ja coś podobnego słyszałem na Ukrainie ale dotyczyło to patelni zwanej kazan, do przyrządzania plowu (płowu, pilawu). Taka patelnia przypomina chiński wok ale odlana jest z jakiegoś stopu na bazie aluminium (tak sądzę). Ja kupiłem dwa mniejsze kazany w kształcie kociołków, wykorzystam je do gotowania nad ogniskiem. Ale wracając do stalówki – zgodnie z poradą kucharza wyprażyłem ją z solą a wcześniej zdarłem resztki powłoki drutkami. Patelnia zabarwiła się na stalowo – siny kolor i… podczas smażenia nic nie przywarło. Teraz całkiem fajnie się z nią pracuje, jest poręczna ma drewnianą rękojeść – co ma oprócz wad też swoje zalety.
Pozdrawiam.
p.s. – oto odnośnik do audycji o patelniach: http://www.piekary.info.pl/kulinaria_radio_od_kuchni.php audycja 24.11.07
Właśnie dziś dostałem maila od robin.pl, że mi właśnie wysłali Carbone Plus 28 cm. więc czekam i ręce zacieram. Wysoka temperatura RULEZ, teflon KAPUT.
A tak na marginesie “arbil” co to za przepis na naleśniki?
“gregvip” nie mam pojęcia jak się je robi ale popatrz http://pl.youtube.com/watch?v=k7qtEvEBzbo … wyglądają czadowo
Chodzi mi o ten przepis od balcera myślałem, że to jakiś fikuśny przepis na naleśniki
” gregvip” przepis “balcera” to brak mleka w standardowym naleśnikowym przepisie (są dzięki temu bardziej chrupkie), tylko jajko, woda i mąka. Do tego dodać startego (rozgniecionego) imbiru i startego banana, osobiście dodaję tylko banana, troszkę soli i można smażyć, smacznego
Dzięki “arbil” spróbuję ale do rzeczy
Mam mam dzisiaj dostałem 28 cm. Ale cjolera ciężka jest jak siekiera. Już po wypalaniu a jutro zrobię sobie test smażenia
Jeśli komuś patelnie z Francji są za drogie, równie niezłe powinny być patelni Hendi.
Do dostania w firmach obsługujących gastronomię, m.in. w Makro.
Koszt 40-50 zł.
Mam pytanie do użytkowników patelni z stali węglowej.
Otóż zakupiłem sobie ekonomiczną wersje = pseudocygan, za 25 złociszy.
Patelnia najpierw została na sucho wyjarana do brązu, potem zasmrodziłem i zagazowałem się w mini kuchni paląc kolejne warstwy oleju. Wytworzyła się patyna, potraktowana gąbkowym druciakiem przeżyła i nie znikała.
Przystąpiłem do testów, no i tutaj pewien problem, choć nie jestem pewien czy na bank wszystko ok robie.
1. Rozgrzewam patelnie z olejem kujawskim, ilość tak na oko ze 3 solidne łyżki, tak że patelnia o rozmiarach 28cm średnicy jest solidnie przykryta nim.
2. Po rozgrzaniu wrzucam połówkę pojedynczej piersi z kurczaka pociętą oblaną olejem.
3. Kurczak smaży się tak, jak nigdy na teflonie, znaczy się naprawdę się smaży, a nie czeka, aż soki wszystkie wylecą, żeby się zwęglić. Jednak jest jedno ale, wrzucając tego kurczaka, wcześniej polanego olejem w miseczce, zaczynają się takie małe części przyklejać, coś jakby kawałek pseudo skórki. Mała warstwa przywiera do patelni, no i ciężko się tego pozbyć jak trzeba kurczakiem obracać, żeby się nie zjarał, a w tym czasie te kawałki się węglą no i śmierdzą trochę.
Smażę na kuchence normalnej, ale z dość solidnym ogniem, więc temperatura powinna być ok, bo jak za długo bym czekał, to by mi się zaczął olej palić.
Tak więc nie wiem za bardzo w czym problem. Jedynce co mi przychodzi do głowy to, że kurczak przed polaniem olejem w miseczce był mokry i z tego to przywieranie.
Wiem, że taka patelnia nie bardzo się nadaje nawet do smażenia nawet ćwiartki piersi z kurczaka, ale chciałem poczuć jak się na prawdziwej wysokiej temperaturze smaży, zanim sobie woka sprawie. Za parę dni przetestuje dokładnie wysuszonego kurczaka, czy przywiera, czy nie, jednak jak ktoś ma jakieś sugestie to proszę o radę.
Kolejna sprawa to naleśniki, wrzuciłem na ruszt na szybko po kurczaku. Nie przywierają i tłuszczu wcale za dużo nie potrzeba. Tylko jeden problem, jak sobie pacnę ciasto naleśnikowe to ciężko mi robić względnie cienkiego naleśnika, bo przy nagrzanej patelni ciasto ścina się dość szybko. Na teflonie dało się bawić w rozprowadzanie ciasta, tutaj przy wyższej temperaturze jest to utrudnione mocno.
Może zmniejszyć temperaturę przy nakładaniu i potem po nałożeniu dać na full gaz?
W kilku restauracjach, widziałem rozprowadzanie, podobne do tych filmików z jutuba tzn pacnięte ciasto na tą powierzchnię grzewczą i rozprowadzane taką deseczką, uzyskując optymalny kształt i grubość. Jak wy u siebie robicie to na węglówkach?
No i przepis, czy to coś ponad woda + mąka + jajko + sól+ ewentualnie mleko?
Jutro może pokombinuje z konsystencją “ciasta”, żeby było bardziej płynne, może wtedy jakoś to lepiej wyjdzie.
Mam nadzieję że chociaż na częśc pytań zdoła ktoś odpowiedzieć.
witam johndoe
jeżeli już zalałeś całe dno patelni olejem (sporo tego) to nie ma co już oblewać olejem kurczaka (chyba że marynata jest na bazie oleju,)ja(tak jak min. balcer) kupiłem patelnię de Buyer i zero problemu z przywieraniem a oleju wlewam dużo mniej, ale żebyś specjalnie nie zmieniał patelni spróbuj smażyć na mniejszej ilości oleju a pod koniec smażenia wlej np. wody, bulionu tak ze dwie trzy łyżki zamieszej dobrze powinno pomóc (mi w starej patelni pomagało przy smażeniu jajecznicy) i dobrze kombinujesz z tym ciastem rzadsze nie powinno przeszkadzać a zyskasz chwilę na rozprowadzenie naleśnika, spróbuj czasem do wody jajka i mąki dodać piwa i potem z mięsnym farszem , smacznego
“johndoe”
Prawdopodobnie masz problem ze zbyt małą temperaturą patelni i/lub próbujesz smażyć zbyt wiele składników na raz.
Przerabiałem to już milion razu u siebie. Jest pewna złota proporcja którą trzeba samemu ustalić dla danej patelni i palnika kuchennego.
Kiedyś wydawało mi się że problem tkwi w wilgoci marynaty. Jednak obserwując profesjonalnych kucharzy na youtube odkryłem że chodzi właśnie o odpowiednie proporcje składników.
Teraz udaje mi się prawidłowo smażyć w woku wilgotne mięso w marynacie skrobiowej lub też białku jajka bez efektu przywierania. Chyba dość dobrze to widać na jednym z moich ostatnich filmów “gong bao chicken” na youtube który nie doczekał się jeszcze publikacji na blogu.
A w kwestii naleśników kluczem okazała się odpowiednia temperatura (nie za wysoka) oraz UWAGA oddzielenie żółtka od białka i ubicie na pianę tego drugiego
Dzięki temu prostemu zabiegowi cisto uzyskuję spienioną formę i wychodzi rewelacyjnie chrupkie i grube.
Dzięki za odpowiedź.
Smażycie na jakimś konkretnym oleju, czy byle jaki, bylyby nie najtańszy?
Naleśniki z dodatkiem piwa sprawdzę w weekend ;].
Co do ilości to dawałem po kilka kawałeczków, wiec to raczej nie kwestia ilości mięsa.
Zauważyłem za to, że patelnia przez to, że używam normalnego palnika nagrzewa się nierówno. Tzn jak dam na duży palnik to grzeje się obwód, jak dam na średni to środek. Czytalem, że niestety węglówki mają to do siebie, że marnie u nich z rozprowadzaniem ciepła.
Pokombinuje jutro jeszcze z kurczakiem z większa ilością oleju, bo boje się, że może jednak za mało go na patelnu dawałem.
Jestem zadowolony z tej patelni za 15 złociszy i jeśli chodiz o naleśniki to jest zdecydowanie lepsza niż tefal, pomijając nawet niezbyt równe grzanie. O jajecznicy to nie ma co mówić, konsystencji takiej na tefalu nigdy mi się otrzymać nie udało, wygląda tak jak u mojej babci ;].
Ta patelnia była takim wstępem do woka, teraz już jestem pewien że w woka się zaopatrze, no i palnik będzie niezbędny, choć na to przyjdzie dopiero czas po przeprowadzce w październiku, bo narazie nie ma sensu remontować kuchni jak ją zamienie za 2 miesiące na inną.
Zdecydowanie podoba mi się wysoka temperatura ;].
znalazłam na allegro patelnie “cygańskie” koleś pisze ze są ze stali węglowej, myślicie ze to o to chodzi??
oto link do aukcji:
http://allegro.pl/search.php?string=patelnia+cyga%C5%84ska
Kup tutaj:
http://sklep.holkap.pl/product/c1003.html
Taniej ze dwa razy wyjdzie. ;]
Wysyłke mają bardzo szybką, zamówiłem swoją patelnie w niezdiele koło pólnocy, a we wtorek rano kurier był już.
Jak bys kupił to ostrzegam, że przesyłka jest dobrze zapakowana, ale patelnia po rozpakowaniu jest ufajndana w oleju, więc w garniturze czy sukni ślubnej nie polecam rozpakowywać ;].
Patelnia sprawuje się dobrze. Tylko żeby nie było że nie ostrzegałem, rączka grzeje się jak cholera jak się ją używa, więc rekawiczka/ścierka do łapania jest niezbędna.
witam
zaraziliscie mnie tu na calego w tym blogu.
mialem dotychczas taka italianska patelnie hit az z
itali przywieziony mianowicie taka z teflonu malo
tego z takim wybrzuszeniem na srodku co przy smazeniu schabowych na srodku slabo piekla a boki
palila,nalesniki ryba nie wspomne juz o nalesnikach
robienie na niej to koszmar,po dwoch latach ja wywalilem wczoraj przyszla mi stalowa patelnia,prosze
doradzcie mi jak ja mam wypalic jak woka,prosze o napisanie jak i co mam robic z nia?prosze cie rowniez balcer napisz mi ten twoj przepis na te nalesniki kruche przepis ponoc dales arbil-owi,bede ci bardzo wdzieczny
slonecznie pozdrawiam
Marek
witaj Marku!
Oto link do wypalenia stalowego woka, patelni itp. http://balcer.wordpress.com/2007/09/28/nowy-wok-w-rodzinie/
do “Marek”
co “balcerowskich” naleśników to “arabil” wcześniej pisał o przepisie……. powtórzę: ciasto bez mleka, tylko woda, mąka i jajka i zmiksowany banan.
Potwierdzam – REWELACJA…. baaaardzo chrupiące wychodzą
I Najważniejsze !!!
Oddzielić białko od żółtka.
Żółtko wymieszać z ciastem.
Białko ubić na pianę i wymieszać z ciastem jako ostatnie.
Efekt jest bardzo ciekawy. Grube i puszyste naleśniki bez proszku do pieczenia.
dziekuje wszytkim za odpowiedzi,z zawodu jestem masarzem nie kucharzem zatem prosze napiszcie miej wiecej ile tej maki ile wody,aby wyszly mi dobrze?
ja jak pisze przepis na dobra kielbase to pisze przyprawy w gramach a mieso w kg,nie miejcie mi za zle ze Was o to prosze
slonecznie pozdrawiam
ha, ha dobrze zależy ile chcesz osób nakarmić i jak dużo one jedzą , ja zjadam 3-4 i jestem najedzony (moja żona podobnie i synek też) więc żeby zrobić około 10-12 naleśników biorę 1,5 szklanki mąki, 1 żółtko odrobina soli 1 banan i wody tyle żeby w czasie miksowania wyszło ciasto konsystencji rzadszej śmietany, potem dodać ubite na sztywno białko delikatnie wymieszać i smażyć – to mój sprawdzony przepis- oryginał “balcera” może być trochę inny, zresztą konsystencja ciasta to umiejętność nabyta, w trakcie smażenia będziesz wiedział czy dodać mąki czy wody , pozdrawiam i smacznego
witaj Arbil
dziekuje ze przepis.piszesz w nim ze dajesz zoltko
tez.ja wczoraj zrobilem probe zrobilem tak:
do maki przennej wlalem wode dodalem troche cukru nie
(mialem banana-zona wieczorem go kupila)i wszytko tak
wymieszalem drewniana rogolka taka jeszcze po babci
na konsystencje lejaca.dalem temu odpoczac i z dwoch
bialek ubilem piane trzepaczka po czym wlalem do ciasta i ta trzepaczka jeszcze ubilem chwile.pierwszego nalesnika smazylem na patelni bez
tluszczu wyszedl taki sobie,przy nastepnych patelnie
smarowalem skora ze slonina i potem ciasto tak sie nie przywieral i jakos lepiej sie pieklo,dziecko stwierdzilo ze zrobilem lepiej od mamy,faktycznie jest puszysty pachnie mysle ze z tym bananem bedzie lepszy.
napiszcie jaka make uzywacie i czy dajecie do smazenia olej czy tak bez niczego smazycie?
zauwazylem ze ten palnik na srodku slabo grzeje
i juz mysle czy nie nawiercic dziur w tej plytce
zeliwnej,jak gdzies przeczytalem ze ktos tak zrobil.
daliscie mi klina takiego ze zamowilem juz 1kg tajskiej panierki w wiorkach tylko poradzcie jak
zrobic takiego kurczaka/olej ryzowy juz mam mam
problem kupic skrobie kukurydziana.
slonecznie pozdrawiam
Marek z Bielska
Hej mam pytanie czy w patelniach ze stali węglowej pod wpływem wysokiej temperatury nie uwypuklają się dna. Bo mam inne patelnie w których się uwypukliły dna, a mam zamiar kupić taką patelnię. Używam kuchni ceramicznej. Proszę o opinie.
Napiszę jedynie (trafiłem tutaj przypadkowo)Mam patelnię cyganską z 1989 roku. Jest wykonana z jednego “kawałka” metalu. Prawie każdego dnia używam. Jest wspaniała.
Przeczytałem opisy na kilku forach.
Kupiłem patelnię żeliwną 70PLN (ciężka)
Kupiłem patelnię stalową 70PLN (średnio ciężka)
Kupiłem patelnię stalowo węglową (stal niebieska,lekka)
Gruntowanie:
Żeliwną gruntowałem smalcem w piekarniku – super nie zamienię jej nigdy na żaden teflon
Stalową gruntowałem solą przez kilka godzin (średni efekt i potrafi zniszczyć kuchenkę zmycie super gorącej soli z kuchenki powoduje zarysowania na emalii kuchenki. (więc mimo wszystko wróciłem do gruntowania smalcem)
Stalowo węglowej nie gruntowałem wcale.
Wszystkie trzy sprawują się super nic się nie przykleja i nie mam ŻADNYCH problemów. Używam ich już kilka miesięcy i zastanawiam się jak można było namówić mnie kiedyś na teflon. Po prostu nie jestem w stanie pojąć jak mogłem kiedyś używać teflonu i za pomocą jakich argumentów mnie do tego przekonano. Mam coś tańszego (bo nie muszę ich zmieniać co roku) i w efekcie lepszego (bo nie martwię się że je porysuje) i zdrowszego (bo jedzenie z żeliwnej patelnie smakuje jakby lepiej- nie umiem tego wyjaśnić).
Żeby nie było, mam ponad 30 na karku, dzieciaki i zonę która była bardzo sceptycznie do tego nastawiona. (Teflony wyrzuciła na 3 dzień).
Pozdrawiam