
Trzeci oddech smoka
17 wrzesień, 2007Dziś prezentuję 3 i ostatni test okapu. Upitrasiłem dzisiaj ognistą wieprzowinę w sosie słodko kwaśnym z dodatkiem tofu/dofu.
Ostatni dlatego że gaz mi się skończył w butli
No i wreszcie nadszedł czas żeby skończyć z tą zabawą i zrobić jakieś profesjonalne viedo-kursy.
Kurtyny boczne spisują się rewelacyjnie. Dziś warzywa smażyłem w płomieniach co oczywiście znacząco poprawiło ich smak oraz chrupkość.
Akurat udało mi się wykorzystać resztki tofu i zielonej cebulki zakupionych na Stadionie X-Lecia u Wietnamczyków, oraz zalegające i mocno nadwyrężone czasem warzywa z lodówki
Eksperymentowałem dzisiaj także z marynatą do wieprzowiny i zamiast standardowej mieszanki wina ryżowego, przypraw, mąki pszennej i skrobi kukurydzianej zastosowałem wino ryżowe, sos rybny, olej sezamowy, białko jajka, skrobię kukurydzianą. Wyszło z tego całkiem niezłe, subtelnie aromatyczne ciasto.
A tak wygląda to w końcowej fazie mieszania wszystkich wcześniej ugotowanych składników.
A tak wygląda to na talerzu
Dofu/tofu również zostało ufrytowane w cieście na głębokim oleju. Do przygotowania tej potrawy zastosowałem technikę z wstępnym blanszowaniem warzyw we wrzątku przez 1 minutę dopiero potem do super mocno rozgrzanego woka tak aby wzniecić płomienie ![]()
Następnym razem zrobię jakiś filmik o tym stylu wokowania.














wreszcie! bo już nie mogę doczekać się filmów!