h1

Micha ryżu codziennie ?

15 Marzec, 2007

Czy to możliwe żeby zmienić tradycyjną, codzienną, polską dietę chlebowo/kartoflaną na azjatycką ryżową ? Oczywiście TAK🙂
Przełom w moim życiu nastąpił w dniu kiedy po raz pierwszy spróbowałem prawdziwego oryginalnego ryżu jaśminowego z Tajlandii. Tego unikalnego smaku łatwo się nie zapomina i wcale nie dziwię się już Wietnamczykom którzy przy każdej nadarzającej się okazji natrząsają się z polaków „jadących” na chlebie, bułkach i kartoflach.
Jednak zawiedziecie się srodze jedząc ryż w ich budkach i restauracjach, tam podaje się jakąś haniebnie tanią wersję ryżu dla klienta masowego. Ten lepszy i droższy konsumują w swoich domach gotując go według starych rodzinnych receptur i to bynajmniej nie w (na co dzień zachwalanych przez nich) automatycznych elektrycznych parownikach.

Uciąłem sobie kiedyś małą pogawędkę z wietnamskim kucharzem o ryżu i sposobie jego gotowania. Na początku przedstawiłem mu polską klasyczną koncepcję gotowania ryżu, czyli garnek z dużą ilością wody (czasami osolonej) do którego po zagotowaniu wsypuje się ryż i czeka aż zmięknie w bulgoczącej kipieli żeby potem odcedzić go durszlakiem no i w końcu podać na talerz. Wysłuchawszy tego Wietnamczyk uśmiechnął się szeroko od ucha do ucha i z politowaniem powiedział:

RYŻU SIĘ NIE GOTUJE, RYŻ SIĘ PARUJE.

No to z grymasem na twarzy pytam czemu, a on mi na to że gotując ryż po swojemu wypłukuję z niego wszystko to co w nim najcenniejsze: witaminy, minerały, błonnik, smak i aromat, zamieniając go najczęściej w bezwartościową papkę🙂
Hmmm, co racja to racja.
A więc zamiast gotowania parowanie tak aby niczego cennego nie stracić.

No ale z tym parowaniem ryżu to nie taka prosta sprawa jak się okazuje. Ryż po procesie produkcyjnym pokryty jest pyłem skrobiowym który pozostawiony na nim podczas przygotowywania zamieni się w klej i nada mu lekko „papierowy” aromat. Tak więc pierwszą czynnością jaką trzeba wykonać jest kilkunastominutowe moczenie ryżu w zimnej wodzie i kilkukrotne dokładne płukanie tak aby się pyłu pozbyć. Niektóre rodzaje ryżu namacza się kilka godzin, jaśminowemu najczęściej wystarcza kilkanaście minut. Następną czynnością jest odcedzenie ryżu, przeniesienie do garnka, zalanie go wodą tak aby nad powierzchnią ryżu znajdował się 1 cm wody, przykrycie pokrywką z małą dziurką (lub zostawiając mały lufcik), doprowadzenie do zagotowania, przemieszanie, zmniejszenie płomienia na minimalny i cierpliwe odczekanie ok 30 minut aż większość wody wyparuje, koniec uffffff.
Najlepszy jest jednak lekko przypalony ryż, podobnie jak lekko przypalone ziemniaki, oczywiście przypalony nie oznacza koloru czarnego🙂 a efekt ten to już wyższa szkoła jazdy bo podczas parowania nie wolno zdejmować pokrywki co zakłócałoby całą procedurę.
Tak wiem, jest z tym sporo zabawy ale uwierzcie mi gra jest warta przysłowiowej świeczki, szczególnie jeśli się jest koneserem😉

A co z elektrycznymi parownikami ?

parownik1.JPG

Okazuje się że są najlepszym i najtańszym rozwiązaniem do barów i restauracji w których takie urządzenie jest w stanie samoczynnie podtrzymywać przez cały dzień odpowiednią wilgotność i temperaturę uparowanego ryżu. Dlatego właśnie wszędzie w barach i budkach widzimy te małe białe elektryczne parowniki, tam nikt nie bawi się w klasyczny garnek i nie ryzykuje przypalenia. Czas to pieniądz🙂

Dla początkujących i niecierpliwych jest jeszcze inna metoda: garnek do gotowania mleka z podwójnymi ściankami i gwizdkiem.

garnek1.jpg

Łączy on w jednym zalety wyżej opisanych naczyń, czyli jest tani, nie przypala, nadaje się na gazową kuchenkę i utrzymuje ryż w cieple przez co najmniej godzinę po ugotowaniu za sprawą gorącej wody miedzy ściankami.

Pozostało mi już tylko poopowiadać o licznych rodzajach i markach ryżu jaki można kupić od Wietnamczyków w Polsce głównie na Stadionie X-Lecia.

1) Royal Umbrella.
Tajski suchy ryż jaśminowy długoziarnisty. Suchy gdyż po uparowaniu zawiera w sobie mało wody co powoduje iż jest sypki. Ta marka ryżu jest moja ulubioną i miesięcznie pochłaniam go naprawdę sporo🙂
Jest lekko słodkawy, ma wspaniały aromat i w zasadzie można go jeść już bez żadnych dodatków albo z samym masłem.

rice1a.jpgrice1b.jpg

Gotowanie/Parowanie według przepisu powyżej. Cena za paczkę 4,5 kG to ok 24 zł, oczywiście kupując kilka worków można się targować.

2) Royal Dancer.
Tajski mokry aromatyczny ryż jaśminowy długoziarnisty. Mokry gdyż po uparowaniu zawiera w sobie jeszcze sporo wody która sprawia że się lepi a ziarenka są napęczniałe.

rice2a.jpgrice2b.jpg

Gotowanie/Parowanie również identyczne jak wyżej. Cena również ok 24 zł za paczkę 4,5 kG

3) HOA VANG.
Wietnamski słodki ryż kleisty średnio ziarnisty. Stosowany często jako środek leczniczy na okoliczność problemów z żołądkiem, jelitami, trawieniem. Ta odmiana zawiera bardzo dużo witamin i minerałów. Po uparowaniu przypomina raczej kleik dla dzieci co nie każdemu może odpowiadać, natomiast jako produkt leczniczy nie ma sobie równych.

rice3a.jpgrice3b.jpg

Przygotowanie tego ryżu może doprowadzić do szaleństwa🙂
Najpierw moczy się go ok. 6 godzin w zimnej wodzie, potem kilka razy płucze, cedzi i przenosi do garnka, zalewa dużą ilością wody i doprowadza do zagotowania. Następnie kilka razy miesza i wylewa nadmiar gorącej wody(tak aby pozostał jedynie wilgotny), zmniejsza płomień do minimum i paruje ok 50 minut. Wychodzi z tego niezła papka🙂

4) KASET BRAND
Wietnamski słodki ryż kleisty długoziarnisty.
Dopiero co kupiony czeka na degustację i ocenę.

rice4a.jpgrice4b.jpg

5) Młody Ryż Suszony.
Wietnamski młody ryż suszony.
Dopiero co kupiony czeka na degustację i ocenę.

rice5a.jpgrice5b.jpg

6) Ryż Brązowy
Wietnamski ryż brązowy.
Dopiero co kupiony czeka na degustację i ocenę.

rice6a.jpgrice6b.jpg

10 uwag

  1. Sticky rice – czy tez sweet rice, to nie prawda ze potrzeba duzo wody do gotowania, dosyc popularnym sniadaniem w wietnamie jest wlasnie sticky rice z orzechami ziemnymi i mleczkiem kokosowym.

    Wlasnie chodzi o to by jego konsystencja nei byla breja.. musi byc klejacy ale ziarenka musza miec ksztalt i nie moga byc rozgotwane…


  2. „storm” przepis na gotowanie ryżu (HOA VANG)pochodzi od wietnamskiego kucharza który raczej wie co mówi. Akurat ten konkretny gatunek jest wyjątkowy pod tym względem i raczej nie jest lubiany przez Wietnamczyków którzy jak się dowiedziałem stosują go najczęściej leczniczo i pewnie dlatego jest on lekko rozgotowywany. Jak na razie taką wersję potwierdziłem dwukrotnie.


  3. Balcer: No byc moze, znam pare wietnamek dosyc dobrze, i akurat od nich dostalem moja pierwsza paczke takiego ryzu. Co prawda nie wiedzialy ze inaczej sie to nazywa sticky rice🙂

    Ja swoje doswiadczenie z tym ryzem mialem w Laosie, Tajlandi i Indonezji, i nigdzie nie byl przygotowywany jako kleik… ale to nie wietnam🙂


  4. „storm” wyciągnij proszę od swoich zaprzyjaźnionych Wietnamek ich przepis na przygotowanie tego gatunku ryżu . Dodam go jako drugą wersję. Zawsze staram się weryfikować informacje które tutaj zamieszczam, ale pewnie istnieje jeszcze ze 100 sposobów gotowania tego ryżu🙂 więc jestem otwarty na dyskusję i wymianę informacji. Ten blog w zamyśle ma być taką mini encyklopedią i nie chciałbym żeby zakradały się tu jakieś koszałki opałki😉


  5. Balcer: przepis jest podobny do tego z linka:
    http://mrbreakfast.com/superdisplay.asp?recipeid=1633

    Czasem robie sobie na sniadanie… ale bez toping.

    Ogolnie one (te mmm ladne wietnamik) uzywaja ryzownikow ale takich wypasionych niedostepnych w polsce… i czesto mieszaja rozne gatunki ryzow dodaja orzechy, rodzynki, nasionka.. na sniadanie taka mieszanka jest obledna…

    Sticky rice uwielbiam tez w formie deseru z mango.
    ale to juz przepis tajski.
    Dla mnie osobiscie rewelacja..
    http://importfood.com/recipes/khaoneeomamuang.html

    Sprobuj kiedys… warto.


  6. “storm” dzięki twoim uwagom wreszcie zrozumiałem co serwuje pewna stara Wietnamka kucharka, chodząca od hali do hali ze swoim wózkiem w Wólce Kosowskiej.
    Przygotowuje ona (najczęściej wcześnie rano) dla swoich ziomków coś takiego jak opisujesz w plastikowym kubku do piwa. Nigdy nie miałem odwagi tego spróbować, ze względu na higienę tego wózka, ale jeśli nie umarłem po posiłkach na Stadionie X-Lecia to Wólka Kosowska jest dla mnie raczej niegroźna A swoją drogą Tajowie mają ciekawy sprzęt do parowania ryżu:

    http://youtube.com/watch?v=1HPcKO0HM4g


  7. Po wczorajszych zakupach w Wólce Kosowskiej, dziś spróbowałem ryżu ROYAL UMBRELLA i zaraz po otwarciu torebki, uwiódł mnie zapachem. Świetny, świetny… my umbrella, ella, ella…


  8. Czy wiesz może, jak ugotować ryż w takim parowniku elektrycznym? Tak się złożyło, że mam taki w domu… Jednak, bez instrukcji i wszystko po japońsku. Czy mógłbyś mi coś poradzić?😦


  9. Witam zastanawiam się nad kupnem takiego urządzenia do gotowania ryżu, ale nie wiem jakiej firmy jest bardzo dobry i jakie polecacie


  10. Zakochałem się w Royal Umbrella do tego parownik i jest wielka micha do jedzenia przez dwa dni. Uwielbiam lepić z niego kulki i jeść razem z moją kakadu.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: