h1

Wólka Kosowska 15.09.2007

15 Wrzesień, 2007

Zgodnie z zapowiedzią odbyłem kolejną pielgrzymkę do „świętego miejsca” czyli Wólki Kosowskiej albo inaczej zagłębia chińsko-wietnamskiego w Polsce.
Pogoda dzisiaj jest koszmarna, wiatr łeb urywał więc nastrój początkowo miałem taki sobie. Dopiero po odwiedzeniu sklepu Wah-Nam mi się poprawiło🙂

Pech chciał że akurat dzisiaj nie było szefa😦 i nie mogłem zamówić profesjonalnych tasaków do warzyw oraz głębokiego woka do gotowania zupy. No cóż za tydzień pojadę jeszcze raz.

Dzisiaj jestem mega zadowolony z zakupów.

(kliknij aby powiększyć)

W koszyku wylądowało:
– trochę naczyń z chińskiej porcelany ryżowej które uzupełniły braki w mojej obecnej kolekcji.
– chińskie deserowe wino śliwkowe. Nie jest to co prawda wino ze śliwek suszonych które najbardziej przypadło mi do gustu i którego dzisiaj nie było, ale to które kupiłem też jest całkiem niezłe. Cena 16,50 zł/0,5l
– chińskie wino ryżowe do gotowania „Shaohsing” 15 zł/0,5l
– mój ulubiony tajski, słodki sos chili 9 zł /0,75l
– chińska czarna fasola w zalewie chili-olejowej marki Lee Kum Kee 7 zł
– młody imbir marynowany 6,50 zł
!!! Pieprz syczuański w proszku !!! w ogóle bardzo trudno dostępny 1,90 zł
– kilka przypraw proszkowych syczuańskich: 5 smaków, do krewetek, ?🙂 1,90 zł
– słona pasta z czarnej fasoli 2,90 zł
– syczuańska (ultra pikantna) pasta sojowa do potraw z tufu/dofu

Szef sklepu Wah-Nam jest Chińczykiem i obecnie dość dobrze mówi po polsku zaś po angielsku jeszcze lepiej. W ogóle asortyment w sklepie Wah-Nam jest typowo chiński co mnie bardzo ucieszyło bo dzięki temu jestem coraz bliżej oryginalnych produktów wymienianych w przepisach kulinarnych. Zaczynam się powoli przekonywać że wietnamskie wersje przypraw i produktów kulinarnych różnią się od siebie bardzo smakiem i aromatem pomimo identycznej nazwy. To co kupuję na Stadionie X-Lecia jest zupełnie inne od tego z Wólki Kosowskiej. Być może dlatego niektóre przepisy mi nie wychodziły tak jak trzeba.

Nigdzie nie mogę znaleźć zielonego curry w proszku, kiedyś ponoć był w Wah-Nam ale teraz ostał się jedynie yellow curry😦

Ogólnie ciężko się rozmawia z kucharzami i ich pomocnikami w kuchniach chińskich i wietnamskich. Strzegą swoich tajemnic do tego stopnia że nawet nie wskażą na półce w sklepie z której mąki korzystają do robienia klusek czy ciasta na pierożki, ale ja im wyrwę jeszcze kiedyś te sekrety😛

4 uwag

  1. Witam, mam pytanie czy wiesz moze gdzie mozna kupic bambusowe „mitelki” „szczoteczki” do czyszczenia woka???? Bylem w Wolce ale nigdzie nie bylo :(:(


  2. Hej

    Kiedys pracowlam w Anglii w chinskiej knajpie. To co gotowli dla Angoli bylo bardzo kiepskie. To co gotowali dla siebie, o 11 w nocy po skonczonej pracy bylo przepyszne. Kuchnia niestety nie mowila ani ani po angielsku. Gdy pytalam n migi o jakis konkret nigdy nikt nie chcial nic powiedziec. Dzisiaj zaluje ze nie nalegalam bardziej, taka okazja sie juz nie zdazy😦
    Gdzie jest Wolka Kosowska i jak tam dojechac z Waszawy?
    Czy moze ktos wie co to sa chinese leaves po polsku, jesli sa, i czy mozna je kupic w Wolce??


  3. „ula” żeby dojechać do Wólki Kosowskiej z Warszawy zajrzyj tu: http://mapa.szukacz.pl/?x=625124.87&y=466934.17&zoom=3 (zrób zbliżenie 64m)


  4. Hej
    Dzieki, troche daleko bez samochodu. Zadowole sie jak na razie stadionem i Hala Mirowska.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: