h1

Tasak do cięcia warzyw z www.wokshop.com

13 Listopad, 2007

No i stało się, kupiłem go wreszcie😉

„Buktor” co prawda odkrył że jednak można kupić i sprowadzić do polandu tasak do cięcia warzyw z www.wokshop.com poprzez yahoo.com, ale ja dzięki pomocy starego kumpla z USA (thx*100, Gregory) zdobyłem go klasycznie przez Pocztę Polską🙂

Metoda klasyczna (czyli poproś znajomego z USA)  zamknęła się w kwocie 100 zł. Lada moment porównamy ją z wariantem poprzez yahoo.com
„Arbil” miałem dużo wątpliwości co do tego tasaka i nie zdecydowałem się sprowadzać większej ilości na razie. Teraz już wiem że to produkt dobry i warty polecenia, ale dokładne testy wciąż przede mną.

A teraz relacja z placu boju😉

Tasak przyszedł solidnie zapakowany i opisany.

Chińska gazeta którą został owinięty sugeruje że to produkt jak najbardziej oryginalny😉
Przy okazji można się zawsze podszkolić z języka chińskiego😛

Po zdarciu kolejnej warstwy papierów moim oczom ukazał się tasak i metka producenta z odręczną sygnaturą na krawędzi ???

W paczce znajduje się jeszcze dodatkowa instrukcja dla tego produktu w języku angielskim.

Na głowni tasaka wybite jest logo producenta i certyfikat.

Rękojeść wykonana jest bardzo solidnie. Brak jakichkolwiek luzów.

Detale wykonane z zadowalającą precyzją, choć jak dla mnie jest jeden feler w postaci ostrych krawędzi przy rękojeści.

No ale od czego ma się pilnik do metalu i łeb na karku🙂

A czemu te krawędzie należy spiłować widać na zdjęciach poniżej i sposobie trzymania tego tasaka.

Bez tego prostego zabiegu, podczas intensywnej pracy można pokaleczyć palce. Co ciekawe jeszcze nie spotkałem się z tasakiem który by tej wady nie posiadał.

Wymiary tego tasaka.
– całkowita długość z rękojeścią: 31 cm
– długość głowni: 20,5 cm
– szerokość głowni: 9 cm
– długość rękojeści: 10 cm
– średnica rękojeści: 2,5 cm

Nie wiem ile dokładnie waży ten tasak, ale mogę powiedzieć że jest bardzo lekki. Po solidnym naostrzeniu goli włosy na ręku podobnie jak mój nóż rzeźnicki. Teraz cięcie warzyw stało się dla mnie nową jakością.

Tak więc w rodzinie są już 2 high endowe narzędzia do zabawy z kuchnią azjatycką🙂

35 uwag

  1. „balcer” no to gratulacje, jest się czym cieszyć… czy ten Twój znajomy z USA, to taki dobry znajomy, że mógłby więcej sprowadzić tego towaru? Czy pozostaje jednak współpraca między uczestnikami tegoż blogu? Kurczę tasak wygląda naprawdę nieźle i wymiary są dla mnie odpowiednie.


  2. Witajcie wszyscy bracia i siostry w „chińszczyźnie” – ALLELUJA!!! dziś dostałem przesyłkę („balcer” wyprzedził mnie o 1 dzień :/ …..ale ja dostałem z „wokshop” mały prezent „Thank you for your business from http://www.wokshop.com” – 2 pary drewnianych pałeczek. Miło z ich strony. Cała obsługa i kontakt ze sklepem były super wzorowe – naszym internetowym sprzedawcom (nie wszystkim, ale wielu tak) należałoby się uczyć.

    Uzupełniając info „balcera” tasak waży 320g, ostrze ma zmienną szerokość 87mm (przód) 90mm (środek), 89mm (koniec-przy rączce), grubość od 0,5mm (przód) do 3,2mm (koniec-przy rączce). Jak widać powyżej na zdjęciu i z podanych wymiarów ostrze jest lekko wypukłe.

    Całość kosztowała mnie 44,95$ czyli 110,67zł (po dzisiejszym kursie). Porównywalne z kosztami „balcera”


  3. acha mały suplement – dostawa z USA trwła 6 dni.


  4. „buktor” jesteś drugim szczęściarzem… a jakie wrażenie (razem z „balcerem”) macie po testach, które (zakładam) bez zwłoki zaczęliście?


  5. prośbę mam do „balcera” (naszego administratora), żeby mój adres skrzynki przesłał do „buktora”, a „buktora” do mnie, co niewątpliwie ułatwi współpracę przy większym wspólnym zamówieniu. pozdrawiam


  6. hmm jak już się ‚rozmówicie’ ze sobą w sprawie kolejnego zamówienia to dajcie proszę znać. Może i ja się zdecyduję. Tylko czy wspólna przesyłka jest lepsza? Bo nie wiem czy naprawdę wyjdzie to taniej i szybciej wysyłając po Polsce…
    Pozdrawiam😉


  7. „michal” będzie taniej na pewno. Wokshop do przesyłki za granicę dolicza „addtional fee of $20”
    czyli dodatkową opłatę do przesyłki, więc jak będą np. dwa zmówienia w jednym, każdy zaoszczędzi 10$… to „tylko” ~27zł i doliczając dalsze koszty rozesłania po Polsce „oszczędność” może być śladowa – ale zawsze jakaś będzie. 😉


  8. Dzień Dobry!!! NO i STAŁO SIĘ !!! Zostałem 3 muszkieterem od w/w tasaka – thx „buktor” za współpracę to była czysta przyjemność. Podzielam zdanie kolegów,że taki sprzęcik w kuchni potrafi wykrzesać następne przyjemne emocje w trakcie przygotowywania jedzonka… sorry ale wracam do krojenia…


  9. czyli już zamówiliście? i tak szybko dostaliście towar? super!

    Jak z ostrością sprzęta😉 ?


  10. michal – paczka z USA (wokshop) tylko z tasakiem „szła” 6 dni od nadania a nasze wspólne z arbilem zamówienie (duża, solidna paka🙂 ) doszło w 10 dni.
    Co do ostrości to mój tasak był solidnie naostrzony, ale teraz jest jeszcze ostrzejszy🙂 – 15 minut pracy na kamieniu do ostrzenia (też kupiony w wokshop) po prostu brzytwa (autentycznie goli włosy na ręce).


  11. Witajcie Bracia od Tasaka i inni!

    Wrażenie po paru próbach cięcia : powalające!!! , w domu tylko japoński nóż szefa kuchni wygrywa z tym tasakiem-ale tylko ostrością i twardością, nie funkcjonalnością- z czystym sercem mogę powiedzieć że moje poszukiwania odpowiedniego tnącego narzędzia kuchennego zakończyły się właśnie teraz.

    „balcer” przepis, który umieściłeś w blogu: kurczak z brokułami, zapisał się też na stałe w moim sztandarowym menu kuchni azjatyckiej

    dziś spróbuję japońskiej zupki na bazie bulionu dashi,

    Został mi tylko do zmontowania porządny wyciąg, bo jak rozpalam buchającego dymem i ogniem smoczka to mój psiak ucieka do ostatniego pokoju…


  12. Witam wszystkich!!!
    Przypadkiem wszedłem na tę stronę , poczytałem i jestem zafascynowany Waszym entuzjazmem……
    Powoli udziela mi się wasz nastrój a ponieważ lubię dobre żarełko (chińszczyzna zawsze mnie ciekawiła ale niestety w moim kręgu nie ma ludzi którzy cokolwiek wiedzieliby na ten temat)więc pozwolicie że od czasu do czasu zadam – oczywiście za Waszym przyzwoleniem – parę pytań.
    Na początek – tasak. Jak go kupić Wiem że przez stronę http://www.wokshop.com”. A jak wygląda sprawa płatności?. Czy płaci się przy odbiorze czy podczas wypełniania zamówienia np. kartą kredytową? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.
    I drugie pytanie: czy mogę kupić wook’a i palnik gazowy z jakiegoś pewnego źródła przez sprzedaż wysyłkowa? Jeśli tak to czy mógłby mi ktoś podać namiary?
    Z góry serdecznie dziękuję za pomoc…Pozdrawiam – Rysiek


  13. „Rysiek” ja kupowałem tam 2 razy – płaciłem kartą kredytową przy zakupie. Obciążenie karty następowało z chwilą wysłania przesyłki w USA.
    Wokshop ma również w ofercie taką kuchenkę (jak Sonarema) woki też mają (oryginalne chińskie i taniej niż u nas w sklepach wysyłkowych) – moja sugestia: skompletuj wirtualnie całe zamówienie na stronie sklepu wtedy pokażą się koszty transportu …..zrobiłem to właśnie: zamówienie składające sie z kopletnego woka z wyposażeniem w wersji na gaz (czyli okrągłym dnem) http://store.yahoo.com/wokshop/wokset.html – 60$ + kuchenka gazowa http://store.yahoo.com/wokshop/hurporstov.html – 89,95$ z wysyłką do Polski (47,25$ – shipping, w opcji First Class Mail – jedyna wersja w przypadku międzynarodowej przesyłki) – kosztuje łącznie 197,20$ plus dodatkowa opłata 20$ za specjalne opakowanie czyli łącznie 217,20$ co aktualnie wynosi ok. 543-550 zł. A dla porównania ceny z http://www.tonkin.pl: wok 33cm – 65zł, kuchenka Sonarema – 475,80zł – co juz daje 540,80zł (bez kosztów przesyłki, bez oprzyrządowania do woka, czyli bez chochli stalowej, szpatuli stalowej, cedzaka drucianego, myjki bambusowej, pokrywki, rusztu, wkładki do gotowania na parze) no moim zdaniem zakup w wokshop.com jest bezwzględnie bardziej korzystny….. Ja na pewno tam bym kupował… No o tasaku nie wspomnę🙂

    Pozdrawiam, jakbyś potrzebował rady praktyka (już 2 razy tam kupowałem) to pisz maila: buktor@poczta.onet.pl


  14. Ja kupiłem dosłownie przed kilkoma dniami z wokshopa tasak do warzyw, kompletny wok z pokrywkami i tymi wszystkimi duperelami oraz palnik gazowy. Niestety wysyłka znacznie podrożała. Pisali do mnie że muszą słać w 2 opakowaniach bo do jednego nie wejdzie. Cena wysyłki to ponad 100$. U mnie za zamówienie jak u buktora + ten tasak wyszło 265$. Pomimo że jest to makabrycznie drogo to relatywnie wychodzi i tak duuużo taniej niż w Polsce. Powiedz buktor jak już masz to wszystko w domu to jaka jest jakość tych precjoz które do Ciebie dotarły.
    Aha no i jeszcze jeden dziwny knif. Jak zrobiłem zamówienie to z mety potrącili mi kasę z konta jeszcze przed wysyłką. Potem dziwnym trafem gdy okazało się że trzeba doliczyć extra koszty za transport mailowali do mnie czy się zgadzam na to. Zarzekali się że nic nie obciążali. Ja sam wstrzymywałem się przed zgodą widząc że na koncie śa jakieś transakcje. Byłem w banku tłumaczyć o co chodzi. Powiedziano mi że kwota została wstępnie „zamrożona” na koncie na poczet ewentualnej zapłaty. Gdy sprawa się przeciągała kasa wróciła na konto. Wszystko to jakieś dziwne ale ostatecznie pieniądze się zgodziły.
    Pozdrawiam.
    Maciek


  15. U mnie było jak pisałem. No chyba, że z uwagi na naprawdę błyskawiczna wysyłkę te terminy sie pokryły. Ale bardzo możliwe jest, że i umnie kwota była zamrożona z chwilą zamówienia – w sumie dla mnie logiczne i dużo lepsze niż zapłata z góry przed wysyłką (jak sie wszędzie u nas dzieje).
    Co do konieczności zrobienia 2 paczek – to wydaje mi się bardzo prawdopodobne (pewnie są jakies limity w wadze międzynarodowych przesyłek lotniczych). Ale i tak ten sklep jest chyba jednym z nielicznych w USA, które wysyłają do Polski sprzęt i towary inne niż płyty CD i książki. Na Amazonie żebyś się skichał – nic innego ci nie przyślą („sorry, shipping to Poland is unavailable”).
    „Rysiek” – chcąc kupić taki zestaw z kuchenką – ja bym się nie zastanawiał – już tylko na różnicy cen samej kuchenki (250zł) masz sfinansowane koszty wysyłki (o których wspominał „Maciek”) o innych pierdołach nie wspomnę i dodatkowo 100% oryginalnego woka dostaniesz.

    Co do sprzętów kupionych w wokshop – kupowałem tasaki, tajskie naczynie do gotowania ryżu i chochle i nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do jakości.

    pozdrowienia


  16. Witam!
    Bardzo serdecznie Wam dziękuje za odpowiedź i wszystkie rady. Napewno z nich skorzystam. Kupię cały zestaw, palnik, ring pod woka i tasak z kamieniem do ostrzenia. Nie będę latał za kamieniem po naszych sklepach.
    Jak wszystko bedę miał już w domu napewno Was o tym powiadomię.
    i jeszcze jedno….jakiego oleju użuwać przy wypalaniu woka?…może być zwykły jadalny np. rzepakowy?
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam


  17. Jaki chcesz, moim zdaniem jednak powinien być spożywczy…ja używałem „przepracowanego” oleju z frytkownicy.
    BTW – w którymś opisie w necie znalazłem również informację, że można wypalać olejem „przemysłowym”(?) –🙂 cokolwiek miałoby to znaczyć…


  18. Witam

    Zaczynam dojrzewać do zakupu tasaka na wokshop i chciałbym przy okazji kupic kilka innych noży (deba bocho, kiwi knives)
    czy ktoś z was wie może co warte sa te noże ?? moze ktoś kupił jakieś ??
    dodatkowo czy prezentowane tam kamienie do ostrzenia sa dwustronne ( zgrubna i wykańczająca część) ??

    z góry dzięki za odpowiedzi🙂

    pozdrawiam
    wierny czytelnik
    piotr


  19. Ja kupiłem tasak i sashimi oraz kamień do ostrzenia 29.02 wysłali jak dojdzie to podzielę się uwagami


  20. Jeśli chodzi o temat ostrzenia to zdecydowanie na pierwszym miejscu jest u mnie prętowa (owalna) osełka diamentowa victorinoxa. Żaden kamień z nią nie wygra.

    Na co dzień jednak strugam swój tasak osełką fiskarsa z wątku „ostrzenie dla leniwych”.
    Faktem jest że ten wynalazek nie starcza na długo, ale cena 16zł sprawia że nie mam oporów zmieniać jej co 2 miesiące.


  21. A w temacie oleju do wypalania, to muszę odszczekać to co pisałem wcześniej o wyższości oleju roślinnego nad zwierzęcym.

    Smalec ze słoniny jest zdecydowanie lepszy do wypalania i koniec !!!😉


  22. Witam
    Mam mam już tasak. Jest po prostu świetny i nie ma co nawet o tym gadać. Ale mam inny problem kupowałem razem z tasakiem dwa noże sashimi dla siebie i dla kumpla.W opisie stoi jak byk „A long, straight, and razor-sharp carbon steel blade with wooden handle” czyli jak dobrze rozumiem ostrzee ze stali węglowej. Dostałem paczkę a tu „zonk” na norzu wybite jest jak byk „Stainless steel” czyli stal nierdzewna. Co ciekawe w instrukcji do noża napisane jest że może rdzewieć itp.
    I tu moja prośba „moja angielska jest słaby” czy ktoś mógłby mi pomóc napisać maila do wokshop-u z pytaniem jak to jest i wyrażeniem niezadowolenia?
    Pozdrawiam

    PS.
    obydwa ostrza (tasak i nóż) golą włosy, na lewej ręce już włosów nie mam😉


  23. Napisz na mejla (dlamichala@yahoo.com) wersje polska to Ci przetlumacze


  24. Gorące podzieńkowania dla Michała za tłumacznie.
    Dla zainteresowanych nożami sashimi informuję, że otrzymałem odpowiedź, że tak na prawdę nóż A przynajmniej jego rdzeń) jest ze staki węglowej a ze stali nierdzewnej posiada tylko płaszcz.


  25. „gregvip”
    Odpowiedź z wokshop jest niepokojąco dziwna. Głowy sobie oczywiście nie dam za to uciąć, ale po to właśnie robi się ostrze ze stali węglowej bo ma ono po odpowiednim zahartowaniu i wyklepaniu niezwykłe właściwości skrawające.
    Pokrywanie takiego ostrza czymś gorszym jest dla mnie niezrozumiałe. Zalatuje to jakimś oszustwem.
    Może naostrz te noże, wsadź do michy z solanką i sprawdź czy rdzewieją.

    Całe szczęście że nasze tasaki ze stali węglowej są autentyczne😉


  26. Witam! Ja dostałem od babci wiekowy tasak. Jest to na 100% stal węglowa, jest bardzo stary ale w dobrym stanie. Jedyny feler tego tasaka jest taki, ze przez te lata po prostu został stępiony. Więc chciałem was zapytać jak naostrzyć takowy? Powinno to być „gruntowne” ostrzenie😀 tzn. Tak jak na fotkach ze stronki, widać że zaostrzona powierzchnia jest spora, sięga do połowy ostrza. Czy to wymaga jakiejś specjalnej maszyny czy można zwykłym kamieniem ?? Nie chce zmarnować takiego fajnego sprzętu więc pytam.

    Pozdrawiam i z góry dziękuje!!


  27. Witaj „Tasak od babci”
    Jeśli Twój stępiony tasak chcesz doprowadzić do kuchennej ostrości możesz użyć kamienia, a najlepiej 2 lub 3 o zmniejszającej się ziarnistości. Ja sobie kupiłem 3 jeden (do zgrubnego wyprofilowania ostrza) – właśnie świetnie się nadaje do takich stępionych, zaniedbanych czy pokrzywionych ostrzy, ziarnistość 80-100, drugi w kolejności powinien być o średniej ziarnistości (około 200-300), po użyciu tego kamienia tasak, czy też nóż będzie już całkiem ostry, a na koniec dla lubiących naprawdę ostre noże w kuchni kamień około 1000 i można golić włosy na przedramieniu
    Można użyć oczywiście maszynek typu triangle czy innych ale one raczej się nadają do doostrzania ale z tępym mogą sobie nie poradzić (lub będzie Cię to kosztowało bardzo, bardzo dużo czasu)…


  28. Dzięki za rade! Zastanawiam się tylko czy przy pomocy kamieni będę w stanie wyprofilować tak ładnie ostrze jak to na zdjęciach powyżej. A i gdzie takie kamienie mogę nabyć ??


  29. Służę adresami:
    z tego sam kupowałem sklep jest ok
    http://www.sklep.dluta.pl/default.php?cPath=24_51

    i np.:
    http://www.specshop.pl/index.php?cPath=25_57
    http://www.sushi-shop.pl/index.php?cPath=40&osCsid=3e95b9998ffec813567cc06cf05a45ae

    A to jak będzie wyglądać ostrze , zależy tylko od Ciebie, a dokładniej od kąta pod jakim będziesz trzymał tasak, nóż itp.


  30. Co do noży, to niektóre noże mają rdzeń z twardej stali np węglowej, a płaszcz z stali nierdzewnej. Te dwa rodzaje stali są ze sobą skuwane. Kroi się tylko rdzeniem, a płaszcz z nierdzewki jest po to by nie rdzewiało za szybko, co nie zmienia faktu, że noże trzeba po myciu wytrzeć, bo jak rdzeń wejdzie pomiędzy nierdzewkę i rdzeń, to się cały nóż od wewnątrz rozpierdzieli.


  31. Nie wiem ile osób tu jeszcze zagląda, ale muszę się pochwalić, że też sobie tasaki sprawiłem. Są GENIALNE, kosztowały mnie majątek, bo sprowadzałem z hong kongu, więc mnie cło trafiło, ale nie mają porównania do mojego santoku jeśli chodzi o sprawność w kuchni.

    Niedługo postaram się zrobić jakieś zdjęcia i podlinkować na jakiejś stronie.

    Kupiłem 2 rodzaje warzywnych przecinaków i jeden do mięsa. Są ogromne i poręczne. ;]


  32. hej jonhdoe, czekamy na zdjęcia i…witaj wśród bractwa tasakowego🙂


  33. http://www.wpisz24.pl/2008/09/19/nozyki/

    Tutaj moich kilka nożyków, znajdują się tutaj też dwa wspomniane tasaki do warzyw. Jakość zdjęć nie jest ozałamiająca, no ale cóż … ;]


  34. Szanowni Panowie
    W duchu azjatyckim gotuję już około 23 lata – w jedynej wydanej wtedy książce kucharskiej dotyczącej chin polecano jeszcze maggi jako substytut sosu sojowego, a wok opisywany był jako egzotyka z końca świata. Dziś to bajka w porównaniu z moimi problemami sprzed prawie ćwierćwiecza.
    Mam jednak pewne doświadczenia z tego okresu: kuchnia azjatycka nie polega chyba na ortodoksyjnym trzymaniu się oryginalnego sprzętu i wyposażenia kuchni, tasak owszem, fajnie, gdy jest ostry, ale chińczyk będąc w jakimkolwiek zakątku świata i dysponując tylko lokalnymi produktami i sprzętem zawsze ugotuje chiński obiad – dlaczego? Bo trzyma się ducha kuchni chińskiej i jej trzech, wydaje mi się zasad: wszystko odpowiednio pokrojone, równowaga fan i tsai oraz obróbka termiczna krótka i ostra.
    Golenie włosów przedramienia tasakiem ma drugorzędne znaczenie. A kuty ręcznie tasak do warzyw mam także – nie powiem, jest świetny, ale od 10 lat mam nóż szefa kuchni victorinox ze stali nierdzewnej, ostry jak brzytwa i kroiłem nim składniki chińskich dań równie dobrze. Pozdrawiam Wszystkich – mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do grona miłośników dań azjatyckich
    piotr


  35. Witaj, no to dołożyłeś „do pieca” i na wstępie pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą – W PEŁNEJ ROZCIĄGŁOŚCI……..

    No nie,…. nie neguję Twoich osiągnięć kulinarnych, ale raczej nie zgadzam się z Twoimi poglądami.
    1. Żaden Chińczyk nie ugotuje chińskiego obiadu dysponując TYLKO lokalnymi produktami i TYLKO lokalnym sprzętem…. Ugotuje raczej zwykłą „chińszczyznę”. Mój znajomy, zagorzały chinofil, bywały w niejednej chińskiej prowincji i smakosz chińskich potraw, jadając u mnie niektóre moje „dzieła” (początkowo z „obrzydzeniem”) dopiero niedawno stwierdził, że w moim popisowym daniu (wieprzowina słodko-kwaśna) wyczuwa nutkę smaku zbliżoną do chińskiej. Niedawno – dopiero jak zrobiłem ją w chińskim żeliwnym woku (najświeższy nabytek z wokshop.com) wysezonowanym ortodoksyjnie i na palniku sonaremy. Powiedział, że dopiero teraz czuje smak woka – cokolwiek to miało znaczyć.

    2. cyt: „…wszystko odpowiednio pokrojone, równowaga fan i tsai oraz obróbka termiczna krótka i ostra.” Z tym krojeniem to mam wątpliwości – moim zdanie nie wiąże się z „chińskością” chyba, że powiążemy to ze sprzętem (pałeczki) bo widelcem też mozna jeść lub z palnikiem i wokiem – wielkość kawałków mięsiwa lub warzyw (groźba spalenia mnijszych)…. no i na marginesie, szybkie smażenie na duuuużym ogniu to (moim zdaniem) jakieś 15% kuchni chińskiej.

    3. Co do golenia rąk😀😀😀 też tak sprawdzam moją „wirtuozerię” na osełkach…. i to ma dla mnie PIERWSZORZĘDNE znaczenie…. im bardziej goła ręka tym moja DUMA jest większa🙂

    4. Na zakończenie: WITAJ WŚRÓD NAS – mam nadzieję, że mówię w imieniu Nas wszystkich zebranych tu przy „WOKU BALCERA” (BAAAALLLCEEERRR …. GDZIE JESTEŚ?????)

    Pozdrawiam



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: